Mężczyzna z czarnymi
włosami na czubku głowy związanymi w kucyk, dwiema parami rąk o
jasnej karnacji wpatrywał się we mnie. Stałam jak wryta w ziemie.
W tym momencie rzucił się w moją stronę uderzając mnie w brzuch.
Przewróciłam się uderzając głową o kamień. Po mojej
twarzy zaczął lecieć strumień krwi. Próbowałam go
zamrozić, lecz on unikał każdego mojego ataku. Nagle brama
uchyliła się. Goro zniknął w mroku lasu. Aby uniknąć pytań
zakryłam krew włosami. W drzwiach stanął Scorpion. Podszedł do
mnie i delikatnie włożył mi kolczyki do uszu. Wyczarowałam
kawałek lody, żebym mogła się w nim przejrzeć. Były piękne.
Sięgały do ramion. Na końcówkach były małe kuleczki z
płatkiem śniegu w środku.
-Już nie wiem jak mam ci
dziękować- spojrzałam mu w oczy.
-Twój uśmiech to
najlepsze podziękowanie- odpowiedział i przytulił mnie.
-Wracamy?- spytał.
-Jasne, ale muszę iść
na chwilkę do toalety- pobiegłam w stronę pomieszczenia.
Muszę zmyć tą krew.
Stanęłam przed lustrem i odgarnęłam włosy. Rana wyglądała
okropnie. Delikatnie umyłam zranione miejsce i zmyłam krew z
twarzy. Na szczęście rana była pod włosami, więc nie była
widoczna. Skierowałam się do pokoju Scorpion'a. Głowa bolała mnie
niemiłosiernie. Nie miałam ochoty już z nikim rozmawiać.
Położyłam się na łóżku i usnęłam. Myślałam, że
przez noc ból głowy zniknie. Myliłam się. Rano bolało
jeszcze bardziej. Scorpion'a nie było w pomieszczeniu, więc udałam
się do łazienki. Spoglądając w lustro od razu zauważyłam
zranione miejsce. Dziura powiększała się. Musiałam zaczesać
włosy delikatnie na twarz, żeby zasłaniały ranę. Przed łazienką
czekał na mnie Sub-zero.
-Jak spałaś
siostrzyczko?- spytał.
-Bardzo dobrze.
Zapytałabym o to samo, lecz wiem, że ty nie sypiasz- odpowiedziałam
uśmiechnięta.
Uśmiech niestety był
wymuszony. Ten ból sprawiał, że nie miałam ochoty na
jakąkolwiek rozmowę. Cały czas byłam zmęczona.
-Sub-zero mogę zdrzemnąć
się w twoim łóżku?- spytałam.
-Jasne, zapraszam-
odprowadził mnie pod drzwi pokoju.
Leżałam na łóżku.
Nie mogłam zasnąć. Przez ten ból nie mogłam nawet myśleć.
Zaczęłam szukać po szufladach środków przeciwbólowych.
Szukałam dość dłuższy czas. W końcu znalazłam. Wzięłam trzy
tabletki i położyłam się z powrotem do łóżka. Wreszcie
zasnęłam. Ze snu wytrącił mnie ból w okolicach twarzy.
Szybko pobiegłam do łazienki. W lustrze zobaczyłam to, czego nigdy
nie chciałabym zobaczyć...
Wiem, że późno, ale dzisiaj będzie jeszcze jeden. :3 POLSAT! :D
Oj... akurat też się w głowę walnalem ale o kant półki. Współczucie duże ale czekam na sama wiesz co :3
OdpowiedzUsuńPrzypadek? Nie sądzę... Nie wiem na co! xd
UsuńJak to nie wiesz? Na kontynuację!:3 dalej nie wiem jak ty bierzesz na to pomysły ale ważne że jest dobrze xd
UsuńAaa... xd Z głowy. :3 A najśmieszniejsze jest to, że wymyślam na bieżąco. ^^
UsuńMowilas mi że na bieżąco i to mnie dziwi że potrafisz to ciągnąć xd. Też teraz wakacje i chyba będzie więcej rozdziałów a przynajmniej taka mam nadzieję :3 A tak wogóle to nie powiedziałem ze fajne a wiec: Fajne :3 ale się rozpisalem xd
UsuńSzczerze... mnie też to dziwi. xd Tak, będzie więcej rozdziałów. :D Dzięki ^^
UsuńTo ja dziękuję że wogóle to piszesz ^^
UsuńTo przyjemność pisać. ^^ I w dodatku ludzie mówią, że piszę w porządku to w ogóle kosmos. :D
UsuńCzyli łączysz przyjemne z pożytecznym.^^
Usuńoj pani polsat boje się następnego rozdziału...
OdpowiedzUsuńOj... bój się. ^^ Niestety będzie jutro, ponieważ nie dam rady dzisiaj już napisać. :<
Usuńdaj rano bo o 11 jade i wracam we wtorek
Usuńhejoo kiedy rozdzial
OdpowiedzUsuń