Zobaczyłam piękny,
lodowy las.
-Tu jest... cudownie-
powiedziałam zachwycona.
-Gdy spałaś, szukałem
miejsca, które może ci się spodobać- złapał mnie za rękę.
Spacerowaliśmy oglądając
śliczne widoki. Było bardzo spokojnie. Rozmawialiśmy, śmialiśmy
się. Jednak coś zagłuszyło ciszę. Była to kobieta.
Kobieta z armią jej
ludzkich sług. Schowaliśmy się za krzakiem.
-Kim ona jest?-spytałam
cicho Scorpion'a.
-To Kitana. Przywódczyni
ludzkiej armii. Jeden z naszych głównych wrogów-
szepnął.
Nagle wziął kamień i
rzucił go w drugą stronę. Kitana wydała rozkaz swojej armii, aby
przeszukali las. Gdy kobieta została sama Scorpion wszedł z
krzaków.
-Kitano... zostałaś
sama. Już nikt cię nie usłyszy- rzekł.
-Jestem od ciebie
silniejsza. Od ciebie i tej twojej kochanki- powiedziała i wskazała
na krzaki, w których się ukrywałam.
Nie jestem słaba. Pokażę
jej na co mnie stać. Wyszłam. Stanęłam przed nią i chciałam
rzucić w nią kulą lodu. Ona jednakże uniknęła mojego ataku.
-Myślisz, że byle
kuleczka może mnie pokonać?- roześmiała się.
-Elizabeth, proszę,
zostaw ją- rzekł łapiąc mnie za bark.
Kitana nie dawała za
wygraną. Wyciągnęła swój najostrzejszy wachlarz i rzuciła
nim w moje plecy. Poczułam ogromny ból. Upadłam na ziemię.
Scorpion oszalał. Cały zapłonął i pobiegł do kobiety. Wpierw
urwał jej kończyny.
-Nie waż się jej tknąć-
rzekł i zmiażdżył jej czaszkę.
Mężczyzna wrócił
do mnie.
-Elizabeth, zaraz
przestanie boleć. Zaufaj mi- wziął mnie na ręce i otarł łzę,
która spływała mi po policzku. Teleportował się,
lecz nie zabrał mnie do świątyni. Byliśmy w pomieszczeniu pełnym mechanizmów.
-Gdzie my jesteśmy?-
spytałam resztkami sił.
-Jesteśmy u Cage'a. To
nowoczesna pracownia. Tutaj cię wyleczą- odpowiedział i pocałował
mnie w czoło.
Czułam się coraz gorzej.
Bolało coraz mocniej. Jakby wszystkie moje wnętrzności umierały.
-Witaj Scorpion'ie. Co cię
tu sprowadza?- spytał umięśniony mężczyzna.
-Elizabeth dostała
wachlarzem Kitany- położył mnie na stolę.
Mężczyzna obejrzał
zranione miejsce.
-Ten wachlarz był
zatruty. Trzeba...
Już nic nie słyszałam.
Ból zniknął. Ciemność. Jedynie ciemność.
Dzięki za przeczytanie. :D Oby rozdział się spodobał, bo dość długo nad nim siedziałam :>. Pozdrawiam Mateusza Ch., Mateusza M. i Filipa K :3 Jak myślicie.... co oznacza ta ciemność ? :3

Od dzisiaj nazywasz się polsat -_-. Kończysz w najlepszym momencie. Ale muszę powiedzieć że fajne :3
OdpowiedzUsuńO to chodzi. :3 Teraz będziesz czekał na następny rozdział :D Kinga taka przebiegła >:D
UsuńTo było świetne ''applause''
OdpowiedzUsuńDziękuję :3 *Kłaniam się* xd
UsuńTo je zajebiste
OdpowiedzUsuńDziękuję <3
Usuńno kończysz w najciekawszym momencie -_- Polsat :P
OdpowiedzUsuńTo taka magia C: Prawdopodobnie przeczytasz następny rozdział z ciekawości >:3
Usuńkiedy następny ??
UsuńZgadnij kto pisze jesteś polsatem
OdpowiedzUsuńPanie Mateuszu Ch. myślałeś, że się nie domyślę? xD
Usuń