Nie wiedziałam co
powiedzieć... Scorpion złapał mnie za dłonie i spojrzał mi w
oczy.
-Powiedz mi... co do mnie
czujesz?-spytał.
Co ja miałam
odpowiedzieć? „Kocham cię”? Pomyśli, że jestem łatwa...
Byłam rozdarta. Łza płynęła mi po policzku. Wybiegłam z pokoju
do sali Sub-zero. Wbiegłam do pomieszczenia i przytuliłam się do
mojego brata. On pogłaskał mnie po głowię. Nagle wbiegł
Scorpion.
-Co jej zrobiłeś?!-spytał
wściekły Sub-zero.
-Nic. Ja tylko
chciałem...- mówił.
-Co chciałeś?!- krzyknął
i zaczął zbliżać się do Scorpion'a z ogromną nienawiścią.
-Kocham ją! Jest dla mnie
całym światem! Chciałem wiedzieć co do mnie czuje- powiedział
Scorpion.
Chciałam ich rozdzielić,
ale nie wiedziałam jak.
-Przestańcie się
kłócić!- krzyknęłam, złapałam Sub-zero za rękę i
pociągnęłam go do tyłu. Mój brat był taki wściekły, że
rzucił we mnie kulą lodu. Poleciałam do tyłu i uderzyłam głową
w ścianę. Od razu Sub-zero podbiegł do mnie i delikatnie dotknął
mojej twarzy.
-Eli... ja... ja nie
chciałem. Poniosło mnie. Wybacz mi- mówił roztrzęsiony.
Nagle coś zaczęło się
ze mną dziać. Zaczęło mnie unosić.
-Transformacja...-
powiedział Scorpion.
-Ja nie chcę!-
krzyknęłam.
Nie byłam jeszcze gotowa.
Zaczęłam się wyrywać. Zrobiłam wokół siebie lodową
tarczę, ale od razu pękła.
-Eli! Nie walcz z tym-
powiedział mój brat.
W tym momencie jakieś
dziwne łańcuchy oplątały moje dłonie i nogi. Próbowałam
je zamrozić i się zerwać, ale się nie dało. Nagle ogromny błysk
mnie oślepił. Wylądowałam na podłodze. Miałam czarne włosy z
zamarzniętymi końcówkami, usta były niebieskofioletowe, na
szyi zamarznięty łańcuch, top był czarny, ale od dołu
zamarznięty, krótkie spodenki tak samo, bądź łączyły się
z topem za pomocą zamarzniętych łańcuchów, w pasie miałam
chustę z lodu, na ręce miałam zamarznięty łańcuch, a na drugiej
czarną rękawiczkę od palców zamarzniętą, dłonie i stopy
też były zamarznięte.
(Dla ludzi, którzy
nie mogą sobie tego wyobrazić rysunek wykonany w 3 minuty xd)
Scorpion podbiegł do
mnie, wziął mnie na ręce i zaniósł do swojego pokoju.
Położył mnie na łóżku, ponieważ byłam osłabiona.
-Jesteś piękna-
powiedział i spojrzał mi w oczy.
-Kocham cię-
odpowiedziałam.
Mężczyzna był bardzo
szczęśliwy. Dotknął mojego policzka i bardzo delikatnie mnie
pocałował...
Dużo osób pewnie czekało na pocałunek, transformację i wyznanie miłości przez Elizabeth. :D Pozdrawiam Kubę, Kingę M, Juliannę, Angelikę i Paulinę ;* Chce ktoś dzisiaj jeszcze jeden rozdział ? ;3

No i świetnie! Na to czekałem! Fajny rysunek tak wgl:3
OdpowiedzUsuńNa lekcji chciałam ci go pokazać, a ty NIE ! :D Następny rozdział ok. 18:00 ;3
OdpowiedzUsuńrozdział jej kofam cie
OdpowiedzUsuńjest 18:13
OdpowiedzUsuńRozdział już kończę, bo jeszcze poprawiałam błędy we wszystkich rozdziałach :]
OdpowiedzUsuńNo i świetnie! Na to czekałem! Fajny rysunek tak wgl:3
OdpowiedzUsuń